Monday, December 17, 2012

Andre dag i Oslo


Piosenka przewodnia dzisiejszego dnia to dla mnie I follow river -Lykke Li. 
Włączcie na czas oglądania zdjęć :)




Dzień drugi spędziłyśmy również na muzeach, żeby doszczędnie wykorzystać nasz oslo pass. Obliczyłyśmy, że kupując go zaoszczędziłyśmy przynajmniej drugie tyle co na niego wydałyśmy, licząc nasze przejazdy na gapę, po skończeniu się ważności naszego biletu. Jesteśmy usatysfakcjonowane, że tyle udało się nam zobaczyć.


Zaczęłyśmy od Muzeum Muncha, na którym ja osobiście się zawiodłam. Wiem, nie jestem znawcą sztuki, ale Krzyk naprawde nie wygląda bardziej imponująco na żywo niż na zdjęciach.



Potem pojechałyśmy do muzeum technologii, najbardziej interaktywne muzeum w Oslo. Zdecydowanie warto na nie poświęcić więcej czasu, my musiałyśmy przez nie niemal biec a i tak spędziłyśmu tam chyba z 2 godziny.




Następny przystanek to było Muzeum Historii, które było tak nudne, że nawet nie mamy z niego prawie żadnych zdjęć.

iglo


Później, z kilkoma problemami i niezbyt, dotarłyśmy do Muzeum Designu i Sztuki Użytkowej.

wiele sposobów na wykorzsytanie laski.

kalosz






A na koniec poszłyśmy do Muzeum Sztuki Współczesnej. Rewelacja! Niestety miałyśmy miałyśmy mało czasu i nas wyprosili po 40 minutach, zdecydowanie mogłybyśmy spędzić tam więcej czasu.












Jutro planujemy zobaczyć jeszcze kilka muzeów, które mają już darmowe wejście i ogólnie pochodzić po mieście. Wieczorem spotykamy się z naszym hostem i Shem, jego koleżanką z dzisiejszego obiadu, pokaża nam ich miejsca w Oslo i te mniej turystyczne, bo to zobaczymy same wczesniej tego dnia.



Wybaczcie beznadziejna jakość panoramy, ale mój aparat w telefonie nie jest mistrzem jeśli chodzi o te sprawy ;) to jest okolica, w której mieszkamy.






No comments:

Post a Comment