Sunday, September 9, 2012

No i Agaty wyjechały



Jednak istanieje miłość norwesko-polska!


Ale przedtem odwiedziłyśmy kilka miejsc.  Niektóre jak zwykle zaskakujące.
może chłopca w gratisie do lampy?









prawie jak Pimpu!
Wiem, wiem, prawie robi wielką różnicę ;)
I kolejny do kolekcji. Tym razem pingwin przy oceanarium.





W ten weekend jest festiwal jedzenia w Bergen. Skosztowałyśmy wielu smakołyków (albo i nie), w tym salami z łosia, renifera i wieloryba. Łososia marynowanego, wędzonego, miodu z orzechami, przypraw i tradycyjnego ciasta, które było tak dobre, że aż je kupiłyśmy.

Ciasto jak naleśnikowe, a w środku nadzienie z masła, cukru i brązowego sera. Pyyyycha!

No comments:

Post a Comment