 |
| Jednak istanieje miłość norwesko-polska! |
Ale przedtem odwiedziłyśmy kilka miejsc. Niektóre jak zwykle zaskakujące.
 |
| może chłopca w gratisie do lampy? |
 |
prawie jak Pimpu!
Wiem, wiem, prawie robi wielką różnicę ;) |
 |
| I kolejny do kolekcji. Tym razem pingwin przy oceanarium. |
W ten weekend jest festiwal jedzenia w Bergen. Skosztowałyśmy wielu smakołyków (albo i nie), w tym salami z łosia, renifera i wieloryba. Łososia marynowanego, wędzonego, miodu z orzechami, przypraw i tradycyjnego ciasta, które było tak dobre, że aż je kupiłyśmy.
 |
Ciasto jak naleśnikowe, a w środku nadzienie z masła, cukru i brązowego sera. Pyyyycha!
|
No comments:
Post a Comment