Wednesday, September 19, 2012

Post visit depression

Nadszedł czas kiedy kolejni goście mnie opuścili. Olga i Paulina wyjechały wczoraj wieczorem, a ja cały dziesiejszy dzień spędziłam leniwie, nie mając nastroju na nic ważnego. Zrobiło mi się lepiej, dopiero kiedy ustaliliśmy, że robimy imprezę urodzinową niespodziankę dla Carlosa, na którą zobowiązałam się upiec ciasto ;) Wygląda tak, jak się przypatrzycie widać jego imię z moreli z puszki. Galaretka niestety cała wsiąkła w ciasto, ale może dzięki temu będzie smaczniejsze ;)


A teraz muszę już lecieć robić gofry dla Carlosa i reszty gości. o 22:15 zapukamy do jego drzwi. 

Masa zdjęć z wizyty dziewczyn będzie jutro, kolejny raz Floyen, Bergen w nocy i po raz pierwszy Os.

No comments:

Post a Comment