Wieczorem wybrałyśmy się na spacer po okolicy. Jezioro nazywa się Storetveitvannet, a czerwona postać na zdjęciu to Anna ;) Mimo deszczu było całkiem przyjemnie.
Trawiasty dach. To wszystko w okolicy Fantoftu.
W ciągu ostatnich 4 dni widziałam codziennie straż pożarną pod moim budynkiem. Ciągle są jakieś fałszywe alarmy pożarowe, ale już przestaję się tym przejmować, gorzej jak naprawdę coś się stanie.
No comments:
Post a Comment