Wednesday, August 8, 2012

Dzień 2

dzisiaj wstalysmy rano na wycieczke do Ikei. jechalysmy darmowym autobusem prosto spod akademika. Kupilam posciel, poduszke, mini reczniczek, pled, swieczki, swiecznik (1 nok = 0,5zl!!) i wazonik (rowniez 1nok ;)).  za cale zakupy wyszlo mi 75 nokow, przypomne, to niecale 40 zl, to nie tak zle. chociaz moje sciany w pokoju jeszcze sa zbyt puste, zwlaszcza ze nic na nich nie powiesilam, ale nic nie bylo fajnego i taniego.

W drodze powrotnej autobus nam uciekl i musialysmy czekac poltorej godziny, ale byla ladna pogoda, wiec ladowalysmy baterie na kolejne deszczowe miesiace.
Słońce w Bergen. Widok spod IKEA
Spedzilysmy tam czas z Aileen, ktora nam opowiadala o tym jak jest w Japonii, usilowala nas nauczyc pytanai "jak sie nazywasz", ale to taki dlugi ciag podbnych do siebie sylab, ze zrezygnowalam. ciekawe jak bedzie wygladala moja nauka jezyka chinskiego tutaj.. Chociaz Aileen juz sie zaoferowala, ze moze nam pomagac, bo ona troche zna chinski. 
na ikei tanie zakupy sie koncza. wieczorem poszlysmy na zakupy do taniego sklepu rema 1000, gdzie zdecydowana wiekszosc jest nadal bardzo droga. ale moze na produktach w promocjach uda sie nam przezyc ;)
edit: przezyjemy głownie dzięki fixom, które wzięła Ania! Zdjęcie dokumentujące wrzucę koniecznie ;)

oto i Ania ze swoim jedzeniem ;)
bylysmy tez na spotkaniu informacyjnym, dowiedzialam sie kilku ciekawych rzeczy:
* norwedzy na ulicy sa raczej spieci, ale jak wchodza na szczyt jakiej gory to nagle sie otwieraja
* listy sie odbiera i nadaje w supermarketach, nie ma czegos takiego jak poczta, do ktorej sie idzie. edit: jednak jest poczta, ale i tak pośrednictwo supermarektów jest dziwne ;)


dowiedzialysmy sie gdzie sa secondhandy, ktore sprzedaja rowniez meble i rzeczy kuchenne, wiec moze jeszcze wyglad mojego pokoju sie zmieni.
moja piękna łazienka
pokój w stanie zastanym.
światło beznadziejne i nic nie widać,
ale nie dało sie zrobić lepszego zdjęcia 




jutro czeka mnie dzien pierwszy z tygodnia zapoznawczego. czekam bardzo na complimentary lunch o 12:30 ;)

No comments:

Post a Comment