 |
| słońce mnie dzisiaj obudziło przedzierając się przez zasłony. Jeszcze raz niech ktoś mi sprobuje powiedzieć, że w Norwegii nigdy nie ma słońca! |
 |
| słoneczna Floryda |
Wczoraj koło 23 wybrałyśmy się z Anią na spacer po okolicy.
 |
| widok na akademik |
 |
| zdjęcie jak zwykle nie ukazuje tego jak to wygląda na żywo, wyglądało lepiej ;) |
Okolica Fantoftu jest bardzo ładna, zadbana i wspaniale by się tu mieszkało. Jednak nasz spacer nie był najlepszym pomysłem, bo o tej porze już nikogo tam nie ma na zewnątrz. Po oddaleniu się od akademika o kilkaset, może kilometr, metrów zobaczyłyśmy biegnącą w naszą stronę muzułmankę i z paniką ciągle oglądającą się za siebie. Nie wiedziałyśmy przed czym ucieka, ale tak nas to przeraziło, że przestałyśmy myśleć i zamarłyśmy w miejscu. Po chwili zobaczyłyśmy szybko idącego mężczyznę za nią. Postanowiłyśmy zawrócić i idąc bardzo szybko zmierzałyśmy w znajome strony. Kiedy byłyśmy dostatecznie blisko, że wiedziałyśmy, że wytrzymamy biegnąc pędem ruszyłyśmy do przodu, a ten facet za sami! Całe szczęście nikomu nic się nie stało, ale jednak już nie będziemy same chodzić po nocy w Bergen ;)
W ciągu dnia wybrałyśmy się do secondhandów w poszukiwaniu okazji ;)
Na ubrania była promocja wszystko za pół ceny, Ania znalazła idealną bluzkę na siłownie. A ja znalazłam książkę po angielsku za 20 noków. Było też wiele znajomych mi już ksiażek po równie niskich cenach.
No comments:
Post a Comment